Zamiłowanie do kryminałów wyssane z mlekiem matki…

10.-LasseMaja-1

Książki to coś czego w naszym domu jest dużo. Książki to sprawa ważna i zajmująca. Książki to sposób na spędzanie wolnego czasu. Małż czyta fantastykę, JA-MATKA czytam kryminały i książki biograficzne. Wspólnie z Małżem (choć to dziwne również dla nas) fascynujemy się książkami o tematyce związanej z apokalipsą zombie.

Nie powinna, więc nikogo dziwić miłość Motylki do książek. Od urodzenia obserwuje rodziców, którzy bardzo lubią czytać, którzy wprowadzili tradycję wspólnego czytania przed snem…

main_3_1Szczególnym uwielbieniem Motylka obdarzyła w ostatnim czasie detektywistyczną serię książek dla dzieci Tajemnice Lassego i Mai” (np. „Tajemnica szkoły„) autorstwa Karl Martin Widmark, Helena Willis. Dumnie zasiada z nowiutką, pachnącą jeszcze drukiem książką i przez równiutką godzinę a czasem chwilkę dłużej bez przerwy z zapartym tchem czyta o kolejnej tajemniczej zagadce rozwiązywanej przez norweskie rodzeństwo – Lassego i Maję. Nie ma mowy o przerwaniu w połowie. Książki są tak ciekawe, że koniecznie należy przeczytać w całości, od deski, do deski, od początku do końca. Nagłe zwroty akcji, krąg podejrzanych, śledztwo, tropy a w końcu szokujący finał. Na czas czytania Motylka traci kontakt z otoczeniem, co jakiś czas wykrzykuje tylko kolejne świeżo przeczytane nowiny dotyczące zagadki. Zdecydowanie polecam i przyznaję zasłużenie „ATEST MOTYLKI”. To przykład na to, że książki dla dzieci również mogą mieć  bardziej złożoną fabułę a jednak być ciekawe i zrozumiałe dla rządnych wiedzy 6-latków.

Przyznam, że nawet JA-MATKA jako miłośniczka kryminałów z zainteresowaniem słucham jak potoczyło się śledztwo… Z wielkim zachwytem odnotowuję fakt, że kończy się era czytania o bezsensownych przygodach Kucyków Pony i innych tym podobnych dziwaków. Witaj ciekawa fabuło!