Pomysł na sylwestrowe party z dzieckiem oraz przepis na pyszne ciasto Rafaello

champagne-glasses-162803_1280

To niewiarygodne, ale za chwilę koniec roku… roku, który w naszej rodzinie zapowiadał się całkiem obiecująco… początki były znośne i nawet całkiem miłe. Względny spokój i harmonia… teraz z perspektywy czasu wiem jednak, że była to cisza przed burzą… no cóż… po prostu samo życie… W Dzień Dziecka na imprezie urodzinowej koleżanki Motylka złamała rękę… 5 tygodni noszenia gipsu… to był dopiero początek… super fajne wakacje z gigantyczną motylkową alergią na słońce w tle… a następnie wrzesień, październik i listopad spędzony na walce z chorobą Schoenline-Henocha. Całość zakończona atakiem padaczkowym i diagnostyką neurologiczną Motylki… W między czasie Ja-MATKA walcząca nie po raz pierwszy z torbielami na jajnikach… Po prostu cud-miód-malina…

No, ale nic… zapominamy, wykreślamy… od miesiąca wszyscy zdrowi.. szczęśliwi… stawiamy wielgachną, grubą kreskę i z czystą kartą zaczynamy kolejny rok… mam nadzieję, że będzie on lepszy… Tak naprawdę jedyne co jest nam potrzebne to zdrowie… nie proszę o pieniądze, karierę czy uznanie… wiem na 100%, że jedyne naprawdę istotna w życiu rzecz to zdrowie…

Po tych niepokojach ostatnich miesięcy marzy nam się zupełnie spokojny Sylwester. Chcemy rodzinnie i bez huku wejść w Nowy Rok mając nadzieję, że taka harmonia utrzyma się możliwie jak najdłużej… W związku z powyższym zdecydowaliśmy, że Sylwestra spędzamy w domu. Nie będziemy jednak ponurymi staruchami i wraz z Motylką zdecydowaliśmy, że zrobimy sobie mini domową imprezę.

mask-452886_1280

1.     Po pierwsze nasza impreza to bal przebierańców. Kupiliśmy sobie kostiumy… Motylka zostanie czarnym kotem (tiulowa czarna spódnica, opaska z kocimi uszami oraz czarne rajstopy i czarna bluzka ze złotym kotem), ja będę nietoperzycą (mam świetne „nietoperzaste” okulary i czarna cekiniastą opaskę z kokardą, w otchłaniach szafy znalazłam czarną spódnicę i szeroką czarna bluzkę), a Małż będzie naszym prywatnym jednookim piratem (zestaw piracki zawierający złoty kolczyk, opaskę na oko i szabelkę a na głowe czarna bandama) :)  Nic wyszukanego, ale jednak będzie trochę inaczej.

2.     Oczywiście zrobimy sobie małe przyjęcie… przekąski na słodko i na słono oraz jakaś fajna wspólna kolacja. Na deser robimy z Motylką ciasto Rafaello… uwielbiam ten przepis, bo jest szybki, nie wymaga pieczenia, a ciasto jest pyszne i efektowne.

Domowe ciasto Rafaello (bez pieczenia)

coconut-1125_1280

Składniki:

  • 3 opakowania słonych krakersów
  • 1 litr mleka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 3 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3 czubate łyżki mąki pszennej
  • 250 g masła
  • 2 żółtka
  • 300 g wiórków kokosowych
  • Do 1,5 szklanki mleka dodajemy mąkę ziemniaczaną i zwykłą, 2 żółtka, cukier, cukier waniliowy i dokładnie mieszamy na jednolitą masę.
  • Pozostałą część mleka gotujemy.
  • Dodajemy wymieszane składniki i całość gotujemy aż do zgęstnięcia.
  • Studzimy.
  • Do wystudzonej masy dodajemy masło oraz 2/3 wiórków kokosowych.
  • W formie układam warstwę krakersów.
  • Wykładam 1/3 części kremu, przykrywam kolejną warstwą krakersów.
  • Po czym smaruję kolejną 1/3 części kremu, wykładam krakersy i ostatnią część kremu.
  • Wierzch posypuję wiórkami kokosowymi.
  • Zrobione ciasto wkładam do lodówki, najlepiej żeby postało ok. 1 dzień wtedy porządnie stężeje.

Smak raju w środku zimy  :)

 

3.     Jesteśmy uzbrojeni po zęby w kolorowe gwizdki ( w tym roku króluje motyw Monster High), zimne ognie oraz baloniki. Trzeba będzie jakoś fajnie przybrać pokój żeby wszystkim udzielił się sylwestrowy nastrój.  W lodówce już chłodzi się szampan a dla Motylki oczywiście soczek… do „drinków” kolorowe słomki…

balloons-61635_1280

black-84715_1280

streamer-237713_1280

4.     Na wieczór planujemy obejrzenie jakiejś fajnej długiej bajki. Repertuar jeszcze uzgadniamy…

5.     Poza tym jesteśmy zaopatrzeni w zestaw karaoke z dziecięcymi przebojami. Spontaniczny pomysł podczas zakupów w Empiku. W komplecie jest płyta instalacyjna oraz mikrofon, który należy podłączyć do komputera. Następnie wystarczy wybrać tytuł piosenki ( a repertuar jest szeroki), wybrać poziom trudności (łatwe, średnio łatwe i trudne) i śpiewać do mikrofonu. Po zakończeniu śpiewania komputer/TV informuje nas o tym na ile procent udało nam się zachować poprawność wykonania danego utworu. Poza śpiewaniem jest jeszcze opcja ćwiczenia układów choreograficznych- czuję, że Motylka będzie zachwycona.. my z Małżem wczoraj śpiewaliśmy do 23.00 :) genialna zabawa!!

6.      Motylka pewnie nie dotrwa do północy… ale jeśli jednak jej się uda to gwarantujemy piękny pokaz fajerwerków. Mamy imponujący widok na panoramę Warszawy oraz na pokaz fajerwerków nad Stadionem Narodowym… czegóż chcieć więcej…

W taki właśnie sposób postaramy się powitać Nowy Rok… wciąż mając nadzieję, że będzie lepszy od minionego… oby się udało… bo w końcu jaki Sylwester taki cały rok…