Stara muffinka w nowej odsłonie

muffinki

Jak już wspominałam Motylka zapewniła mi zajęcie na czwartkowy wieczór. Po wyjątkowo ciężkim dniu w pracy Ja-MATKA zakasałam rękawy i zabrałam się do robienia muffinek na świąteczny kiermasz w szkole Motylki (dokładny przepis znajduje się we wcześniejszych postach).

Tym razem jednak musiałyśmy wysilić się nieco bardziej i zapakować każde ciastko w osobną udekorowaną kokardką paczuszkę. Wyszło całkiem efektownie. Myślę, że to bardzo dobry pomysł na drobny upominek, albo świąteczną dekorację. Polecam!!