Niech żyją sąsiedzi, czyli Pracoholiczka robi pizzę

WP_20150210_17_30_09_Pro

Tak już mam, że jak wracam z pracy i nie powłóczę przy tym nogami, to znaczy, że jest we mnie jeszcze nadmiar  sił. Wczoraj miałam taki właśnie dzień. Rozpierała mnie energia, więc w całej swej naiwności postanowiłam ją wykorzystać.

Z bliżej nieokreślonych powodów postanowiłam, że wspaniale będzie zrobić na obiad pizzę. Wiedziałam, że Motylka chętnie przyłączy się do tego przedsięwzięcia. Odwiedziłam osiedlowy sklepik (tak, tak wspiera lokalne małe biznesy), kupiłam wszystko co najpotrzebniejsze i ruszyłam na podbój własnej kuchni.

Kiedy już rozrobiłam drożdże i posiekałam wszystkie dodatki na pizzę Motylka z przerażeniem wrzasnęła, że nie ma mąki!! Rozpacz… no jasne… kupiłam wszystko z pieprzonym serem mozarella na czele, ale o tym, że w niedzielę cała mąkę zużyłam na racuchy to już zapomniałam. Ale… spokojnie… głęboki oddech… niech żyją jaśnie wielmożni emerytowani sąsiedzi. Napadłam na miłą Panią z naprzeciwka, która z radością podzieliła się drogocenną mąką. Uff… obiad uratowany.

Rzuciłyśmy się z Motylką w wir pracy. Ja-MATKA walczyłam z ugniataniem ciasta. Przepis głosił, że należy je „maltretować” przez 10 minut. Tak też zrobiłam, a co tam, wyżyłam się na tej bezbronnej masie. Kiedy ciasto wyrosło Motylka obsmarowała je sosem i toną dodatków. Pizza przetrwała proces pieczenia, a potem została przez nas pochłonięta. Wszyscy przeżyliśmy, więc podaję przepis na nasza pizzę domową.

Ciasto:

  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka wody 5 dkg drożdży świeżych
  • łyżeczka cukru
  • łyżeczka soli
  • 4 łyżki oliwy lub oleju

Drożdże należy rozpuścić w letniej wodzie, połączyć z mąką, cukrem, solą i oliwą. Całość dokładnie wymieszać aż do uzyskania elastycznego ciasta, które nie przykleja się do miski. Ciasto najlepiej rozrabiać przez około 10 minut, wtedy jest smaczniejsze. Ciasto zostawiamy na około 20 minut do wyrośnięcia. W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 220’C, robimy sos do pizzy i kroimy wszystkie dodatki.

Sos pomidorowy:

  • słoiczek koncentratu pomidorowego
  • łyżeczka cukru
  • bazylia, oregano, tymianek
  • 3 ząbki czosnku
  • woda
  • Wszystkie składniki dokładnie mieszamy tak, aby powstał sos, który gładko rozsmarowuje się po cieście.

WP_20150210_17_13_24_ProKiedy ciasto wyrośnie wałkujemy je dokładnie i pogrubiamy nieco brzegi. Całość dokładnie smarujemy sosem, obsypujemy startym serem, a następnie układamy dowolnie wybrane składniki. U nas jedna pizza była hawajska (szynka i ananas), a druga  z salami i oliwkami. Gotowe pizze wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok. 15 minut (bez termoobiegu).  Pod koniec pieczenia dorzuciłyśmy ser mozarella. Wyszło pysznie.

Potem już tylko godzina sprzątania i owijanie paluszka Motylki plastrem (bo przecież tylko 32 razy powiedziałam nie dotykaj rozgrzanej blachy…).

Przynajmniej moja energia znalazła jakieś konstruktywne ujście i wieczorem mogłam paść jak zabita z poczuciem dobrze wykorzystanego popołudnia.