„Matko, czy możesz mieć wszystko?”

iphone-2

Zostałam zaproszona do zrecenzowania niezwykle interesującego projektu. Dzięki temu w mijającym tygodniu miałam przyjemność słuchać audiobooka „Matko, czy możesz mieć wszystko?” wyprodukowanego przez serwis Audioteka we współpracy z redakcją Foch.pl. Siedemnaście felietonów dotyczących macierzyństwa oraz różnego sposobu patrzenia na dzieci i ich wychowanie. Prawie dwie godziny  szczerej, realistycznej, nielukrowanej i niekoloryzowanej prawdy o byciu matką we współczesnym świecie. Wspaniałe poczucie humoru, przytaczanie codziennych historii, a wszystko okraszone celnymi uwagami i opiniami.

Felietony poruszają bardzo różnorodne tematy od kwestii poważnych takich jak próba ustalenia jaki wiek jest najlepszy na ciąże – poprzez kwestie codzienne takie jak analiza tego co najchętniej brudzą nasze dzieci – aż po sprawy błahe takie jak tandetne plastikowe zabawki, które są dodawane do gazet. Wszystko pisane z nutą humoru, czasem zadziornie, sarkastycznie. Nie ma tu miejsca na zachłyśnięte swoimi pociechami matki. Nie ma tu samozachwytu i samouwielbienia nad wypchnięciem z łona 4 kilogramowej kluski. Jest codzienność, jest realizm – są plamy na ciuchach, upaprane pieluchy, gluty w nosie i pyskowanie. Czyli kwintesencja macierzyństwa – takiego prawdziwego, a nie wykreowanego przez baśnie ludowe.

Fantastycznie, że macierzyństwo nie jest już sztucznie gloryfikowane. Matki nie unoszą się już w różowej chmurze uwielbienia potomstwa. Stały się kobietami z krwi i kości, które mają znienawidzone rozstępy na brzuchu, które nie śpią po nocach i które czasami serdecznie nienawidzą zachowania swoich dzieci. Kobiety mają głos, mają prawo być niezadowolone, zmęczone. Mają również prawo do własnego życia, do pracy, do spędzania wolnego czasu poza domem, do pielęgnowania pasji. Kochają swoje dzieci, cieszą się macierzyństwem, ale dostrzegają również jego „ciemną stronę”. Nieprzespane noce, zdeformowane ciało, brak czasu, depresja poporodowa to tylko niektóre tematy poruszone w felietonach. Wszystkie bardzo prawdziwe i namacalne, bo opisywane przez prawdziwych ekspertów – przez matki. Nie matki „słodkopierdzące” – matki „normalne”, które na co dzień odczuwają nie tylko słodki zapach niemowlęcego ciałka, ale także ból głowy.

Felietony są przykładem tego, że życie matki to wspaniała przygoda, którą wiele kobiet potrafi się cieszyć, ale wiele ma problem z odnalezieniem się w tej sytuacji. Wiele ma również niestandardowe podejście do macierzyństwa i nie zamierza odgrywać roli Matki Polki, która jest po prostu niezgodna z ich wewnętrznymi przekonaniami. Dzięki wysłuchaniu głosów tych wszystkich autorek można zrozumieć postawę innych kobiet. Każda z nich ma rację, każda przeżywa macierzyństwo na własny sposób. Każda jest wspaniałą matką i ma prawo mieć własne poglądy. Możesz się z nimi nie zgadzać, możesz być na nie wkurzona, ale jednak otwierają oczy na problemy, o których być może nie miałaś pojęcia.

Jedyna sprawa, która odrobinę mi przeszkadza to fakt, że wszystkie felietony czytane są przez Marię Seweryn. Bywa zbyt mało ekspresyjna. Chwilami wydawało mi się, że w autorce tekstu jest tyle emocji, że aż chce się jej krzyczeń… tymczasem Maria Seweryn z charakterystycznym dla siebie stoickim spokojem recytowała wszystkie słowa.  Niemniej jednak przy niektórych pisanych pół – żartem, pół – serio tekstach, które z nutą ironii ukazują patetyczną postawę matki ten niemal sarkastyczny głos doskonale oddaje intencje autora.

Dla mnie jako miłośnika książek prawdziwą wisienką na torcie jest felieton Aleksandry Zielińskiej: „Drogie dzieci, chcę od was tylko jednego: żebyście czytały”. Prawdziwy majstersztyk! Wizje tego jak w przyszłości będą wyglądały dzieci autorki oraz jej próby dobrania literatury do zainteresowań dorastających dzieci – genialne! Synek anarchista i córeczka katoliczka, którym mamusia podsuwa pod nos książki z nadzieją, że zakochają się w nich – ta wizja spowodowała, że śmiałam się przez całą drogę do pracy.

foch-1-duzeSerdecznie polecam wszystkim matkom. Spotykamy się na co dzień na placach zabaw, w przedszkolach, szkołach i przychodniach. Nie zawsze się ze sobą zgadzamy, a nasze poglądy na wychowanie dzieci są skrajnie różne. Felietony „Matko, czy możesz mieć wszystko?” pozwalają zrozumieć inny punkt widzenia, a często nawet zrozumieć samą siebie. Dobre na poprawę humoru kiedy dzieci porządnie dadzą nam w kość. Bo przecież nic tak nie cieszy jak fakt, że u innych też nie jest kolorowo. 😉

Audiobook pochodzi ze strony: www.audioteka.pl