Kolekcjonowanie

Zawsze z ogromnym szacunkiem podchodziłam do ludzi, którzy są kolekcjonerami. Kojarzą mi się oni z determinacją, spokojem, cierpliwością, wytrwałością w dążeniu do określonego celu. Mi tych szlachetnych cech niestety brakuje i w związku z tym mogę spokojnie przedstawiać się jako kolekcjonerka największej ilości rozpoczętych i zapomnianych kolekcji.

Pokój w moim rodzinnym domu zamieniony został częściowo w mauzoleum mojej pamięci… ze ściany spoglądają na mnie moje zdjęcia i portrety, a szafki zapełnione są zeszytami szkolnymi i przyborami plastycznymi pamiętającymi czasy mojego przedszkola. To właśnie jest  skansen moich kolekcji… figurki z jajka niespodzianki, naklejki z Kaczora Donalda, szeleszczące papierki owijające cytrusy, kolorowe karteczki, pocztówki, porcelanowe aniołki, kolekcjonerskie opakowania gum do żucia… kolekcje… wszystkie porzucone w trakcie zbierania… w momencie, w którym w mojej głowie narodził się pomysł na kolejny zbiór.

Zresztą rzeczy / przedmioty nigdy nie stanowiły dla mnie ogromnej wartości. Podczas sprzątania jestem szczególnie bezwzględna. Wyrzucam wszystko co wpadnie w moje ręce i nigdy nie wracam do tego pamięcią. Bibeloty się kurzą, a  papiery żółkną nie związuję się, więc z nimi emocjonalnie.

Motylka jest moim totalnym przeciwieństwem. Każdy ścinek papieru, zaczęty rysunek, wypisujący się flamaster. Wszystko ma swoją wartość, wszystko jest cenne, wszystko należy wspominać… Już od dawna widzę, że drzemie w niej ogromny potencjał… ma wszelkie cechy, które powodują, że nadaje się na KOLEKCJONERA!! To również powoduje, że wszelkie porządki w motylkowym pokoju robię pod nieobecność głównej zainteresowanej. Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi sie nic wyrzucić, gdy Motylka mi pomagała…

WP_20150205_17_15_50_ProWczoraj stała się posiadaczką swojej pierwszej najcenniejszej i z trudem uzbieranej kolekcji. Pisałam już wcześniej, że Motylka zaczytuje się w książkach z serii Lassego i Mai. Udało jej się nabyć ostatnią brakującą książkę. Była  z siebie dumna. Poprosiła mnie nawet o sfotografowanie całego zgromadzonego zbioru. Wszystkie części są dokładnie przeczytane (każda przynajmniej po 4 razy), Motylka jednym tchem recytuje szwedzkie nazwiska wszystkich bohaterów i uwielbia opowiadać o tym jak rozwiązane zostały poszczególne zagadki detektywistyczne.

Poza książkami Motylka kolekcjonuje np. skarby z wakacji. Przechowuje je w blaszanym pudełeczku, co jakiś czas przegląda swoje skarby i wspomina. Taka z niej romantyczna dusza…. kolekcjonerska dusza…

Wszystkich zachęcam do próby zainteresowania dziecka kolekcjonerstwem. Daje to radość, satysfakcje, a jednocześnie uczy cierpliwości i dążenia do celu.

Kilka praktycznych porad:

1. Warto pokazać dziecku jakieś ciekawe kolekcje. Może to stanowić wspaniałe źródło inspiracji. Kolekcja znaczków pocztowych, monet, zasuszonych liści. Wszystko elegancko ułożone w klaserach, albumach. Można do tego celu pokazać swoje zbiory z dzieciństwa lub w przypadku ich braku odnaleźć ciekawe kolekcje w internecie.

2. Pamiętajmy, że kolekcja ma być przyjemnością dla dziecka. Nie zmuszajmy 5-latka do zbierania znaczków pocztowych. Zaproponujmy kolekcjonowanie pocztówek z miejsc, które się odwiedziło lub naklejek o określonej tematyce. Z czasem w miarę wzrostu dziecka kolekcja będzie ewoluowała i dojrzewała wraz z właścicielem.

3. Zobrazujmy dziecku cel. Powiedzmy o tym, że z dumą będzie mogło zaprezentować swoją kolekcje koleżankom albo dziadkom. Będzie wzbogacało swoją wiedzę. Zapamięta odwiedzone miejsca czy przeżyte chwile.

4.Zachęcajmy dziecko do opowiadania o kolekcji, rozmawiajmy z nim o niej i podsuwajmy nowe pomysły na rozwój zbiorów. Fascynat tematyki dinozaurów może kolekcjonować książki z tej tematyki, figurki prehistorycznych stworzeń, magnesy z dinozaurami, ale również bilet z wizyty w Jura Parku. To wszystko będzie stanowiło wspaniałą pamiątkę, którą dziecko z dumą pochwali się przed bliskimi.

5. Jeśli dziecko zdecyduje się zostać kolekcjonerem postarajmy się zapewnić jakiś ładny i przejrzysty sposób przechowywania zbiorów. Książki powinny być starannie wyeksponowane na półce, pocztówki lub naklejki w eleganckim segregatorze. Będzie to dodatkową motywacja i sygnałem, że to co dziecko robi jest na prawdę ważne.

6. Podchodźmy do tego hobby z należytym szacunkiem i nigdy nie wtrącajmy się w zbiory dziecka. Nie wolno ich sprzątać, układać ani oglądać bez zgody zbieracza.

Można pokusić się o wymyślenie oryginalnej kolekcji. Czasami przeradza się to w prawdziwą pasję. Na początek można zaproponować jakąś wspólną rodzinną kolekcję np. zbiory biletów z wspólnych wyjść do kina, teatru, muzeum itp. Być może z czasem zainspiruje to dziecko do wymyślenia własnego unikalnego zbioru.