Faceci to idioci…

napoleon-33073_1280

Nie chcę wyjść na feministkę, ale jednak faceci mają w sobie kilka niezwykle irytujących cech. Jedną z nich jest „wszechgenialność”. Kobieta nie ma problemu z zapytaniem o drogę, poproszeniem o pomoc… czy choćby przeczytaniem instrukcji obsługi. Facet zanim jeszcze dobrze dowie się o co chodzi z założenia uważa się za eksperta w dziedzinie. Przyjmuje klasyczna pozę „na Napoleona” i z dumą wykłada swoje mądrości.

Małż doskonale wpisuje się w schemat… w piątek kupiłam Motylce mini eksperyment naukowy „Co to są polimery”. Małż przekonany o swym geniuszu zerknął z odrazą w kierunku instrukcji obsługi i oczywiście natychmiast przeszedł do pokazywania Motylce sedna eksperymentu. Wielkie szczęście, że zainteresowałam się co ta para kombinuje, bo pewnie mieszaliby wszystkie składniki zestawu jeszcze przez kolejne dwie godziny zanim wpadli by na genialny pomysł, że już na wstępie wszystko schrzanili.

Ja-MATKA w sobotę musiałam wybrać się do sklepu po kolejny zestaw, bo poprzedni nie nadawał się już do niczego… ech… faceci…

Jakkolwiek nie był to kiepski start, to warto kupić dziecku eksperyment, bo doświadczenie jest ciekawe. Producent powinien jednak napisać na opakowaniu „Trzymać z daleka od tatusiów”.

„Co to są polimery?” producent: Funiversity cena – ok. 16zł

Eksperyment dla dzieci ciekawych świata. Niewielki zestaw zawiera dużą probówkę, dwie ampułki specjalnych substancji oraz drewniany patyczek do mieszania. Jest również instrukcja obsługi- tekstowa i obrazkowa (według Małża to dla cieniasów).

Wystarczy połączyć ze sobą zawartość dwóch probówek, całość mieszać 2-3 minuty i już można zacząć bawić się powstałym „glutem”. Producent zachęca do kilkudniowych obserwacji, badania konsystencji gluta i tego jak w miarę upływu czasu substancja zmienia swoje właściwości. Wszystko wyprodukowane jest z nietoksycznych składników i nawet Motylka, która jest alergiczką nie miała żadnych problemów po intensywnym miętoszeniu gluta.

 

Ten sam producent wydaje jeszcze dwa eksperymenty : sztuczny śnieg oraz jak powstają kolory tęczy. Na pewno kupię (ale będę trzymała z daleka od Małża).