Czytelnicze hity marca

Telefon Ani_20150315_11_30_45_Pro__highres

Jak co miesiąc przedstawiam relację z literackich odkryć Motylki. Głowna czytelniczka jak zwykle dodaje własne uwagi w postaci „Recenzji Motylki”.  W tym miesiącu rezolutna 6-latka zmierzyła się z :

Telefon Ani_20150315_09_53_47_ProNa szczęście mleko” Neil Gaiman. Wydawnictwo Galeria Książki.

Takie rzeczy dzieją się tylko kiedy mamy nie ma w domu. Rodzicielka wyjeżdża służbowo, a tymczasem tata przejmuje dowodzenie. Niestety dochodzi do epokowej tragedii – zabrakło mleka. Tata wyrusza więc do sklepu z misją specjalną.  Długo nie wraca, a kiedy pojawia się w domu opowiada dzieciom o swoich przygodach. A trzeba wiedzieć, że nie była to zwykła wyprawa do sklepu – w grę wchodzą wampiry, międzygalaktyczna policja, kosmici, piraci i gniewni bogowie wulkanu. Motylka pochłonęła tą książkę za jednym podejściem. Przyjemna czcionka i zabawne ilustracje, a przede wszystkim bardzo wciągająca fabuła.

Recenzja Motylki: Bardzo fajna książka. Podobała mi się dlatego, że było dużo potworów i dziwni ludzie z dżungli i wielki bóg wulkanu Splod. 

 

Telefon Ani_20150315_09_54_20_Pro Telefon Ani_20150315_09_54_08_Pro

Telefon Ani_20150315_09_54_39_ProZły kocurek” Nick Bruel. Wydawnictwo Mamania.

Seria książek o złym kocurku: „Zły kocurek- sto lat„, „Zły kocurek – kąpiel„, „Zły kocurek i dziecko„. W tej książce treść to kwestia poboczna. Układ jest bardziej komiksowy i nastawiony na zabawne, czarno – białe ilustracje. W roli głównej występuje oczywiście kocurek, który nie jest słodkim puchatym kociakiem, a raczej rezolutnym, pomysłowym i psotnym dachowcem. Książka idealna dla początkujących czytelników, którzy starają się samodzielnie czytać. Treści niewiele, a jednak fabuła rozbudowana i wciągająca.

Recenzja Motylki: Bardzo fajna książka o urodzinach kota, który zrobił straszne zamieszanie, bo zawsze myślał, że wszystko to jego wymarzona rzecz, a nigdy nie była. Lubię kotki, więc fajnie się to czytało.

 

Telefon Ani_20150315_09_55_08_Pro Telefon Ani_20150315_09_54_58_Pro

 

 

Telefon Ani_20150315_09_56_45_ProPewnego razu w Nibylandii” Kiki Thorpe. Wydawnictwo Zielona Sowa.

Magia, zaklęcia, baśniowy świat i wiele przygód opisanych w czterech tomach serii: „W mgnieniu oka„, „Między światami„, „Szczęśliwy dmuchawiec„, „We mgle„. Typowo dziewczęca literatura.  Cztery przyjaciółki – Kate, Mia, Lilii oraz Gabi trafiają do Nibylandii. Tam w Przystani Elfów mieszkają nie kto inny jak oczywiście Wróżki. To dla dziewczynek początek wielkiej przygody pełnej tajemnic, czarów oraz nagłych zwrotów akcji. Piękna podróż do świata fantazji, która zachwyci każdą małą fankę Dzwoneczka i jej przyjaciółek. Wprawna czytelniczka poradzi sobie sama, początkująca będzie potrzebowała pomocy rodzica. Treści jest sporo, ale nie ma tu miejsca na czcze gadanie, jest masa przygód i wartkiej akcji.

Recenzja Motylki: To były fajne książki, bo bardzo lubię wróżki. Lubię takie opowieści z bajek połączone z codziennym światem. 

Telefon Ani_20150315_09_57_09_Pro Telefon Ani_20150315_09_57_27_Pro

 

 

 

 

Telefon Ani_20150315_09_57_50_Pro„Zośka” Lara Bergen. Wydawnictwo Wilga.

Seria książeczek z przygodami rezolutnej i pomysłowej Zosi. Każda książka to osobna historia, a tak na prawdę osobne „wcielenie” Zosi. W zależności od okoliczności Zosia staje się detektywem – „Zośka detektyw„, specem od miłości – „Zośka życzliwa„, dzielnym ratownikiem – „Zośka bohaterka„, szczerą i prawdomówną obywatelką – „Zośka gaduła” lub odważną, nie odczuwającą leku dziewczynką – „Zośka ryzykantka„. Zawsze związane jest to z dziwnymi przygodami, które los rzuca Zosi pod nogi. Perypetie Zosi pokazują, że nie trzeba lecieć w kosmos aby mieć ciekawe życie. Trzeba umieć rozglądać się dokoła i czerpać z życia inspiracje. Duża czcionka, z która dziecko da sobie radę. Rozbudowana fabuła i duża ilość treści może jednak wymagać pomocy rodzica.

Recenzja Motylki: Bardzo fajne książki, najfajniejsza była ‚Zośka detektyw”, a najmniej podobała mi się „Zośka ryzykantka”. Ta Zośka jest miłą dziewczynka, która lubi dla siebie wymyślać różne imiona dla odróżnienia z tłumu. Chce być wyjątkowa.

Telefon Ani_20150315_09_58_33_Pro Telefon Ani_20150315_09_58_56_Pro

 

 

 

Telefon Ani_20150315_09_56_03_ProKto wykradł grę z komputera?, czyli nowa historia szpiegowska” Ewa Nowak. Wydawnictwo Czarna Owieczka.

Nie byłabym sobą gdybym nie zamieściła w zestawieniu choć jednej książki detektywistycznej. Przecież to ukochany gatunek Motylki. W tym miesiącu „padło” na Ewę Nowak. Książka przeznaczona dla dzieci powyżej 9 roku życia, jednak Motylka mimo swoich 6 lat doskonale dała sobie radę. Dwójka przyjaciół ( Mieszko i Marcelina) zaopatrzonych w specjalistyczny sprzęt detektywistyczny ( mają nawet noktowizor) rozpracowuje mniejsze i większe tajemnice. Są absolutnie zafascynowani rozwiązywaniem zagadek. Prawdopodobnie największą inspiracją i wsparciem ich pasji jest „Czternasty”. Przed parą bohaterów pojawia się ogromna sprawa, nie jest to byle jakie zaginięcie ale wielka i spektakularna kradzież.

 

Czy Mieszko i Marcelina dadzą radę rozwiązać zagadkę, kim jest „Czternasty”? Na te wszystkie pytania znajdziecie odpowiedź w książce Ewy Nowak, a ta autorka na prawdę potrafi budować napięcie i wciągać czytelnika w akcję.

Recenzja Motylki: Bardzo fajna książka, gdzie nagle ktoś wykrada grę z komputera i śmieszne jest to, że zamieszany jest w to zwykły banan.

Telefon Ani_20150315_09_56_14_Pro

Telefon Ani_20150315_09_56_23_Pro

 

 

Telefon Ani_20150315_09_55_19_ProPapuk, czyli opowieść o potwornym apetycie na książki” Joanna Kmieć. Wydawnictwo Akapit Press.

Książka o zjadaczu książek. Nie w przenośni, a dosłownie. Niezbyt długa opowieść do „pochłonięcia” za jednym podejściem. Zresztą okładka informuje nas, że trzeba szybko zabrać się za czytanie, bo Papuk w każdej chwili może pożreć tę właśnie opowieść. Nie ma co zwlekać i odkładać na później. Trzeba przysiąść i przeczytać, od deski do deski, bo za chwile może być już za późno. Przyjemna do czytania czcionka, zabawne kolorowe ilustracje i ciekawa, oryginalna fabuła, a na koniec oczywiście wielka przyjaźń dwóch specyficznych miłośników książek…

Recenzja Motylki: Bardzo, bardzo fajna książka o papierowym stworku, który zjada wszystko co jest papierowe. Postanowił nawet pojechać na 10 piętro i utknął w windzie, bo za dużo zjadł. 

 

Telefon Ani_20150315_09_55_33_ProTelefon Ani_20150315_09_55_53_Pro

 

 

Telefon Ani_20150315_09_59_12_ProKlinika pod Boliłapką” Liliana Fabisińska. Wydawnictwo Papilon.

Przyjemne, choć przewidywalne opowieści dla miłośników zwierzątek. Miejscem akcji jest tytułowa klinika weterynaryjna „Pod Boliłapką”, do której trafiają pupile różnych gatunków. Na początku jest zawsze groźnie i niepewnie, ale dzięki pomocy lekarzy i zaangażowanych dzieci wszystko dobrze się kończy. Każdy samodzielnie czytający fan zwierzaczków i przyrody bez problemu da sobie z tymi książeczkami radę.

 

Recenzja Motylki: Bardzo fajne książki np. o tym, że kot spada z parapetu albo o fretce, która nie chce się bawić. Chciałabym być kiedyś weterynarzem i dlatego to były super książki.

Telefon Ani_20150315_09_59_38_Pro Telefon Ani_20150315_09_59_23_Pro